Home

 

Średniowiecze często określane jest mianem wieków ciemnych. O ile w Europie rzeczywiście były to czasy zastoju i powszechnej ignorancji, o tyle w świecie islamskim nauka i kultura stały na bardzo wysokim poziomie. W X wieku imperium arabskie rozciągało się od Hiszpanii na zachodzie, aż po Indie na wschodzie. Wielu naukowców twierdzi, że planowano także ekspansję na terenach dzisiejszej Rosji. W czasie panowania Abbasydów, Bagdad – stolica imperium – była centrum naukowym i kulturowym przez ponad 100 lat. Cordoba w Hiszpanii rozkwitła pod panowaniem Ummajjadów, podczas gdy kilka wieków później Fatymidzi w Egipcie stworzyli swoją stolicę –Kair – oraz otworzyli Al-Azhar. Podróżnicy z całego świata rozpoznawali tereny należące do imperium arabskiego. Ponadto wiele rodzajów rękodzieła, sztuki, tkanin, etc. już na zawsze będzie kojarzonych z tym czasem i przestrzenią historyczną.[1]

W 921 roku kalif Al-Muqtadir (zm.932) wysłał Ahmāda ibn Fadlān ibn al-Abbās ibn Rāšid ibn Hammād‘a w zamorską ekspedycję do królestwa nadwołżańskich Bułgarów, znajdującego się na terenie dzisiejszej Rosji. Arabski uczony spisał swoje spostrzeżenia w formie relacji Kitāb ila Mālik as-Saqaliba, która przez długi czas znana była tylko w wersji niekompletnej. Po raz pierwszy została ona przetłumaczona i opublikowana w 1823 roku przez niemieckiego uczonego C.M. Frahn’a. W 1923 roku turecki uczony Zeki Validi Togan natknął się na kompletny oryginał manuskryptu w bibliotece znajdującej się w irańskim mieście Maszhad. Odkryty tekst zawierał 420 stron i był datowany na XIII wiek. Oprócz relacji Ibn Fadlāna składało się na niego wiele różnych traktatów z zakresu geografii.[2]  

Właściwa ekspedycja wyruszyła z Bagdadu 21 czerwca 921 roku, a do celu wyprawy dotarła 12 maja 922 roku. Do dziś ten dzień pozostaje oficjalnym, religijnym świętem wśród współczesnych Tatarów. Po opuszczeniu stolicy imperium Ibn Fadlān miał udać się do Buchary, a następnie Chwairizm, na południe od Morza Aralskiego. Oguzyjski watażka obiecał uczonemu bezpieczną przeprawę, jednak ekspedycja została obrabowana przez jego podwładnych. Członkowie wyprawy uszli z życiem tylko dzięki bajońskim sumom wypłaconym rozbójnikom. Zimę spędzili w Dżudżranija, a następnie udali się na północ przez rzekę Ural, aż dotarli do miasta Bułgarów.

Nadrzędnym celem delegacji było przekonanie Almisa, władcy nadwołżańskich Bułgarów do złożenia hołdu kalifowi. W zamian za to miał on sfinansować budowę lokalnego fortu. Kalif nie zdołał jednak zebrać obiecanej sumy. Zniechęcony niespełnioną obietnicą Almis odmówił odstąpienia od szkoły malikickiej i przejścia do szkoły hanafickiej islamu.

Po dotarciu na miejsce, uczony odbył podróż do Wisu i spisał swoje spostrzeżenia na temat handlu między nadwołżańskim Bułgarami i lokalnymi plamieniami fińskimi.

Znacząca część relacji Ibn Fadlāna poświęcona jest opisowi ludów, których uczony nazywa Rūsami. Ich fizyczną postawę przyrównuje do drzew palmowych. Mają oni blond włosy i różaną cerę, do tego ich ciała są wytatuowane od stóp po szyję.[3]

Do dziś naukowcy spierają się o tożsamość ludów, do których dotarł arabski uczony. Montgomery[4] podaje, że opisywane ludy są często identyfikowane z Wikingami albo Rūsami. Wśród skandynawskich uczonych powszechnie przyjmuje się, że Ibn Fadlān w swoim dziele Kitāb opisał wschodnich Skandynawów. Po analizie tekstu źródłowego Montgomery jednak nie skłania się do żadnej z dwóch przyjętych powszechnie opinii. Swoje wahanie argumentując niedokładnością informacji i częstym błędem w rozumowaniu, który wynika z przyjętego powszechnie założenia, że różni arabscy autorzy rozumieją to samo poprzez terminy, których używają. To znaczy, że autor A, który badał ludy opisywane przez niego jako Rūs, rozumie przez nie tą samą grupę ludzi, co autor B, posługujący się podobną terminologią. Montgomery twierdzi, że sami Arabowie prawdopodobnie nie byli pewni tożsamości tych, do których dotarli. Jako argument przemawiający za tym, autor cytuje Dolukhanowa:

Arabscy pisarze, którzy używali często terminu „Ar-Rūs” nigdy nie przywiązywali wagi do etnicznej afiliacji. Postrzegali „Ar-Rūs” jako wojowników i kupców. To samo podejście można znaleźć w źródłach bizantyjskich, które często wspominają o „ludach, które podają się za Ross`(Rhos), a które w rzeczywistości były skandynawskim grupami wysyłanymi do wypełnienia różnych misji.

 Ibn Fadlan

  1. 1. Domniemana trasa podróży Ibn Fadlāna. Źródło http://www.arcgis.com/home/webmap/viewer.html?webmap=e83699d539a048e4a78be4425896b492

Po wnikliwej analizie Montgomery dochodzi do wniosku, że istnieje kilka możliwości, co do tożsamości ludów, do których dotarł arabski uczony. Mogło to być:

  • Wschodnie skandynawskie plemię, znane pod nazwą Skandynawów. Była to grupa elitarnych kupców-piratów aktywnych w rejonie Ladogi i fortu Rørik’s Hill.
  • Autochtoniczna ludność Rūs`, która swoje imię zaczerpnęła od rzeki Ros`.
  • Termin przyjęty bez Ibn Fadlāna odnosi się do dwóch grup etnicznych: wschodnich Słowian oraz północnych Skandynawów, dla Arabów znanych pod nazwą Rūs.
  • Opisywane ludy są w trakcie procesu etnicznej, społecznej i kulturowej adaptacji oraz asymilacji, w wyniku którego skandynawscy Rūsowie stali się słowiańskimi Rūsami pod wpływem wołżańskich Bułgarów i Kazarów.
  • Ibn Fadlān niepoprawnie zidentyfikował grupę Kijowszczan, którzy udawali się na ekspedycję w celu odebrania hołdu od Słowian.

Dociekania na temat tożsamości opisywanych ludów wciąż się toczą. Sam tekst opisuje jednak szereg aspektów, takich jak wygląd zewnętrzny, obyczaje pogrzebowe, obyczaje seksualne oraz styl życia odkrytych grup.

Człowiek Północy[5]

Ibn Fadlān twierdzi, że Rūsowie to najbrudniejsza rasa, jaką Bóg kiedykolwiek stworzył. Mieli nie podcierać się i nie myć po wypróżnieniu. Pochodzili z północy swojego kraju, kotwiczyli statki u wybrzeży rzeki Wołgi i budowali duże, drewniane domy na jej brzegach. W każdym domu mieszkało dziesięć do dwudziestu osób. Każdy mężczyzna miał kozetkę, na której siedział w towarzystwie pięknych niewolnic na sprzedaż. Często używał wdzięków jednej z dziewcząt na oczach swoich pobratymców. Niekiedy wielu z nich odbywało stosunek seksualny z niewolnicami na oczach wszystkich zebranych. Zdarzało się, że kupiec przychodził, by zakupić dziewczynę i znajdował ją w objęciach swojego pana, który nie sprzedał jej zanim zaspokoił żądzę.

Każdego ranka dziewczyna przynosiła miednicę z wodą i ustawiała ją przed swoim panem. Mężczyzna mył twarz, ręce i włosy, czesząc je nad miednicą. Następnie wydmuchiwał nos i spluwał do naczynia. Kiedy skończył, dziewczyna podawała miednicę następnemu mężczyźnie, który wykonywał podobne czynności, nie zmieniając przy tym wody.

Pogrzeb

Zmarłych dowódców układało się w grobie, nad którym następnie wznosiło się zadaszenie, tylko na okres 10 dni, jako że tyle zajmowało skrojenie szat pogrzebowych. Jeśli zmarły był bogaty przynosiło się jego dobytek i dzieliło na trzy części. Pierwsza należała do rodziny nieboszczyka, druga pokrywała koszty szat pogrzebowych. Za trzecią nabywało się mocne trunki spożywane w dzień, w którym niewolnica miała oddać się śmierci i zostać spalona ze swoim panem. W dniu śmierci lidera, jego rodzina pytała niewolnic i pachołków: „Kto z Was umrze dla niego?”. W momencie, gdy jedno z nich się zgodziło nie mogło się już wycofać. Zazwyczaj to kobiety jednak poświęcały swoje życie.

Ta, która się zgodziła była następnie powierzana dwóm innym niewolnicom, sprawującym nad nią pieczę. Gdy krawcy przygotowywali szaty pogrzebowe, niewolnica oddawała się śpiewom i spożywaniu mocnych trunków. Panowała atmosfera wesołości. Kiedy nadchodził dzień, w którym nieboszczyk oraz niewolnica mieli być spaleni na stosie, przygotowywano łódź, na której ustawiano małą kozetkę i pokrywano ją grecką szatą tkaną złotem. Nadchodziła kobieta, zwana „Aniołem Śmierci” i układała dodatkowe przedmioty na siedzisku. Następnie wyprowadzano nieboszczyka z grobu, odziewano go i usadzano na wyłożonym pięknymi materiałami siedzisku. Obok ciała ustawiano poduszki, owoce, mocne trunki i zioła. Po tym podrzynało się gardła kurze i kogutowi, po czym także układało na pokładzie.

W trakcie tej ceremonii, dziewczyna przechodziła od namiotu do namiotu. Każdy z ich właścicieli brał ją w objęcia i kazał przekazać zmarłemu władcy, że zrobił to tylko z miłości do niego.

Następnie dziewczynę wprowadzano na konstrukcję, która przypominała framugę drzwi. Unosiło się ją i podnosiło kilka razy. Wręczano jej kurę, której wcześniej poderżnięto gardło i pospiesznie upijało. Gdy dziewczyna wydawała się być oszołomiona, mężczyźni uderzali w swoją zbroję, by zagłuszyć jej płacz, który mógłby zniechęcić inne niewiasty do ofiarowania życia za swojego pana. Niewolnice kładło się, wiążąc jej ręce i nogi. Stara kobieta zwana „Aniołem Śmierci” zawiązywała pętle wokół jej szyi i wręczała każdy koniec jednemu z mężczyzn. Następnie zadawała jej cios nożem, podczas gdy mężczyźni ciągnęli linę, dusząc niewolnicę. Kiedy dziewczyna wyzionęła ducha, rodzina lidera podchodziła, brała kawałek drewna i podpalała statek.

Ibn Fadlān, podaje także, że miejscowi powiedzieli mu: „Wy Arabowie jesteście głupi. Wzięlibyście ukochanego człowieka i zakopali go w ziemi, by wszystkie robaki i inne pełzające stwory mogły ucztować. My za to, palimy go w chruście, przez co w ułamku sekundy wstępuje do Raju”.

Opisane zwyczaje charakteryzują się niezwykłą brutalnością. Nie do końca wiadomo jednak jak przekaz relacji został zniekształcony przez uprzedzenia samego autora, który nie zapominajmy był przecież pobożnym muzułmaninem niosącym kaganek zbawienia niewiernym. Co ciekawe X-wieczny manuskrypt Ibn Fadlāna odcisnął także swoje piętno na kulturze współczesnej. Jego przygoda posłużyła za inspirację powieści Michaela Crichtona pod tytułem „Pożeracze śmierci”, którą następnie adaptowano w filmie Trzynasty wojownik, z Antonio Banderasem w roli głównej.

Wydawałoby się, że opisane rytuały powinny rozwiać wątpliwości, co do tożsamości odkrytych ludów i pozwolić przypisać je do konkretnej kategorii etnicznej. Kwestia ta jest jednak bardziej skomplikowana.

Montgomery przytacza Foote i Wilson’a:

Ibn Fadlān pisze jako naoczny świadek, i choć nie ma powodu, by wątpić w jego ogólną dokładność, musimy wziąć pod uwagę wiele różnych czynników zanim wyciągniemy wnioski z jego relacji. Jest to pogrzeb bogatego i ważnego mężczyzny, dokładniej kremacja. Miał miejsce w Rosji (wielu rosyjskich uczonych nie potwierdza, że może to być opis skandynawskiej ceremonii), gdzie ludzie północy byli poddani obcym wpływom, zwłaszcza nadwołżańskich Turków. Wreszcie, większość informacji, Ibn Fadlān zdobywa za pomocą swojego tłumacza. Elementy takie jak „Anioł Śmierci”, rytuał przejścia (…) nie znajdują odniesienia w innych źródłach nordyckich. Także – obiekt w kształcie ramy drzwi, czy wizja Raju jako pięknego i zielonego. Powyższe aspekty nie mogą zostać ani potwierdzone, ani odrzucone jako część brutalnych nordyckich rytuałów.

Sam Montgomery skłania się jednak do przyjęcia, że Rūsowie Ibn Fadlāna to elitarni wojownicy, którzy znajdowali się na wyżynach słowiańskiej drabiny społecznej. Relacja uczonego przedstawia płynny proces kulturowego i rasowego współistnienia. Zatem pytanie nie powinno brzmieć czy Rūsowie to Skandynawowie czy Słowianie, ale jak szybko ci skandynawscy Rūsowie przyjęli słowiański styl życia i kulturę. W 839 roku Rūsowie byli Szwedami, w 1043 – Słowianami.

Wszystko to wskazuje, że Ibn Fadlān dał świadectwo ważnemu procesowi kulturowemu, który odbył się zaledwie w ciągu dwóch wieków. Jego relacja wzbogaciła arabską wiedzę w tamtej epoce, jednak nie spełniła swojego pierwotnego założenia – nawrócenia niewiernych na islam. Pomimo to, pozostaje tekstem źródłowym i kulturowym pomostem, który dziś służy wielu naukowcom pragnącym zrozumieć dynamikę i wewnętrzne relacje średniowiecznego świata, zwłaszcza tych zajmujących się kulturą nordycką, skandynawską i arabską.

Aleksandra Lasota-Barańska

[1] Albert Hourani. 2005. A History of the Arab Peoples: 54-5.

[2] Ahmad Ibn Fadhlan in Northern Europe: A Survey of his Account of Russian Vikings in the 10th Century. Muslim Heritage.

http://muslimheritage.com/article/ahmad-ibn-fadhlan-northern-europe-survey-his-account-russian-vikings-10th-century

[3] ibid.

[4] James E. Montgomery, Ibn Fadlan and the Rusiyyah, Cambridge https://www.library.cornell.edu/colldev/mideast/montgo1.pdf

[5] Ahmad ibn Fadlan, Letters on the Vikings. Dostęp na http://www.sammustafa.com/Resources/Fadlan.pdf

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s